Jesteś tutaj / Aktualności / Jak rozmawiać z dziećmi o koronawirusie?

Jak rozmawiać z dziećmi o koronawirusie?

Separator
Jak rozmawiać z dziećmi o koronawirusie?
23-04-2020

Szkoły, przedszkola są nadal zamknięte. Wszyscy mamy chodzić w maskach i rękawiczkach. Radość, że można zostać w domu powoli mija. Dzieciom nudzą się atrakcje domowe, wspólne zabawy z rodzicami. Lekcje przez internet, zastąpiły szkołę i przedszkole- miejsce nauki, zabawy i spotkań z rówieśnikami. Coraz częściej dzieci oglądają informacje o kolejnych zakażonych i ofiarach śmiertelnych. Jedne niewiele się nadal nad tym zastanawiają, inne zaczynają zadawać pytania, u innych dzieci narasta lęk i niepokój.

Dzieci potrzebują prawdziwych informacji o wydarzeniach, sytuacji i otaczającej ich rzeczywistości, która nagle zaskoczyła i dzieci i ich rodziców i trwa już ponad miesiąc.
 
Jak nadal rozmawiać z dziećmi o koronawirusie?
 
Myślę, że wielu rodziców odbyło już wiele rozmów ze swoimi pociechami, wielu nadal zadaje sobie to pytania, wielu wydaje się, że już wszystko wyjaśniło swoim dzieciom.
 
W tym trudnym dla nas okresie, który zaskoczył i rodziców i dzieci, zwłaszcza dzieci wymagają szczególnej opieki i troskliwości. Oczekują i potrzebują, zwłaszcza rozmowy z dorosłymi, bo to daje im poczucie bezpieczeństwa.
 
Informacje z telewizji, radia, mediów społecznościowych zwracają uwagę na coraz większą ilość osób zarażonych. U wszystkich pojawiają się trudne emocje: strachu, lęku, niepewności. Kiedy się to skończy? Co będzie, jak się to skończy?
 
U dzieci pojawia się pytanie: Co to jest w końcu ten koronawirus? Zaniepokojone pytają Czy każdy na niego zachoruje? Czy ja też mogę być chory?
 
Jak rozmawiać z dziećmi o koronawirusie?
 
Dzieci różnie reagują na trudne sytuacje, trudne informacje. Przeżywają różne emocje.
 
Najważniejsze jest, by obserwować nasze dziecko.
 
Jeżeli dziecko koncentruje się na zabawach, proponowanych aktywnościach, nie zadaje pytań, uczestniczy w zajęciach i nie dopytuje dlaczego jest w domu – czekamy cierpliwie na pytania i odpowiadamy krótko, adekwatnie do wieku i możliwości naszego dziecka.
 
Są dzieci, które zaniepokojone informacjami, których słuchają rodzice ciągle pytają- czy im cos zagraża- one potrzebują wyjaśnień, rozmowy.
 
Do takiej rozmowy warto się przygotować.
 
Najpierw trzeba zwrócić uwagę co oglądamy, czy informacje medialne nie towarzyszą nam cały dzień. Czy ciągle nie sprawdzamy nowych wiadomości? Warto jest dozować sobie ilość informacji i programów o koronawirusie. Złe wiadomości, także zakłócają i niekorzystnie wpływają na codzienne funkcjonowanie dorosłych. Miesiąc życia z pandemią powoduje, że zaczynamy przyzwyczajać się do statystyk o zachorowalności, rozumieć ograniczenia i koncentrować się na rodzinnym „tu i teraz”.
 
W rozmowie z dzieckiem warto być spokojnym, opanowanym, pewnym przekazywanych informacji. Konkretne, powtarzane wiadomości o otaczającej rzeczywistości, uspakajają dziecko. Warto odpowiadać tylko na pytania dziecka, nie wprowadzać kolejnych wątków.
 
Pewnie niektóre dzieci będą pytały jak długo to będzie trwało, czy w domu jesteśmy bezpieczne, kiedy zobaczę koleżanki, znajomych?
 
Ponieważ chyba nikt nie zna odpowiedzi na te pytania, rodzice też powinni odpowiadać dzieciom, że nie wiedzą. Najważniejszą zasadą jest mówienie dzieciom prawdy. To jest dla nich najcenniejsze. Rodzice zmuszają się do wymyślania dziwnych historii, bo chcą chronić swoje dzieci. Wymyślone historie, które wydają się łagodniejsza niż rzeczywistość, wcale nie uspokajają dzieci. One przecież słyszą informacje z mediów.
 
Rodzice, którzy opowiadają o pandemii spokojnie, logicznie sprawiają wrażenie, że panują nad sytuacją. I to jest dla ich pociech bardzo ważne. Dzieci najbardziej stresuje, niepokój rodziców i nierozumienie tego, co się dzieje wokół nich.
 
Oprócz szczerych rozmów małe dzieci potrzebują wsparcia i pomysłów rodziców- co robić, żeby się nie bać koronawirusa.
 
Wspólne zabawy osłabiają napięcie emocjonalne. Magiczne płyny na strachy, także na koronawirusa( które sami możemy wyprodukować), magiczne zaklęcia, bajki terapeutyczne dodają pewności małym dzieciom. Dobrym sposobem na odganianie złych myśli są żarty i dziecięce wygłupy. Być może „ modne” staną się teraz zabawy i dziecięce sposoby pokonywania koronawirusa.
 
Innym sposobem na obniżanie napięcia emocjonalnego są wspólnie robione komiksy, opowiadania i książeczki o koronawirusie. Pomagają zabawy z naszymi dziećmi w zamianę ról. My stajemy się naszymi pociechami, a one są nami- szybko dzięki tym zabawom dowiemy się, co trapi nasze dzieci i czego teraz potrzebują od rodziców.
 
Są dzieci, które bardzo niepokoją się wiadomościami o koronawirusie, czują się zagrożone, nie chcą o tym rozmawiać nawet z rodzicami. Bardzo boją się tego, co jest im nieznane.
 
Te dzieci wymagają szczególnej opieki i wsparcia. Ważne, żeby nazywać uczucia dziecka, mówiąc, że widzimy, rozumiemy ich niepokój i że to jest naturalne w trudnej, nieznanej sytuacji.
 
Ale w rozmowach z dziećmi , które odczuwają silny lęk warto pytać wprost, czego się boją i czy jest się czego bać. Podkreślajmy, że dzieci z rodzicami są bezpieczne, bo rodzice zadbali o potrzebne rzeczy na czas koronawirusa, znają procedury postępowania. Warto pokazywać dzieciom zrozumienie dla ich obaw, ale jednocześnie dawać im realne informacje, że dorośli panują i mają kontrolę nad trudną sytuacją. To daje dzieciom poczucie bezpieczeństwa.
 
Warto w krótkich spokojnych rozmowach z wrażliwymi dziećmi powtarzać, że w dzieciństwie rodzice też przeżywali wiele niepokojów. Dla dzieci są to bardzo ważne informacje. Przecież rodzice, są już dorośli i poradzili sobie z trudnościami, to i one sobie poradzą. Tylko rodzice pokażą, jak to robić!
 
Krótka uwaga. Szczególnego zainteresowania i opieki potrzebują w tym okresie nastolatkowie. Obecna sytuacja może być dla nich bardzo trudna. Ograniczenie kontaktów z grupą rówieśników do telefonów i mediów społecznościowych może być dla niektórych bardzo frustrujące. Młodzież zamknięta w domu może mieć poczucie zamachu na ich podstawowe prawa i ograniczanie wolności. Tu najważniejsze jest zrozumienie, wsparcie i rozmowy. Warto wprost tłumaczyć młodym ludziom, że ich życie i życie ich bliskich, jest zagrożone, więc stosowanie ograniczeń ma chronić to co najważniejsze. Warto, by rodzice pokazywali terminowość tych rozwiązań i to, czemu one mają służyć.
 
Rozmowy z dziećmi i nastolatkami mogą być trudne. Rodzice zmęczeni ograniczeniami, niepewnością związaną z pracą, niespokojni o zdrowie najbliższych mogą nie zawsze mieć ochotę na rozmowy, wyjaśniania.
 
Nieraz może pomóc dystans, poczucie humoru, żart, śmieszne zabawy – które pomagają w obniżeniu napięcia, niepokoju emocjonalnego.
 
Wielu psychologów sugeruje, że nie zawsze lekarstwem na obawy dzieci o sytuacji pandemii jest rozmowa, można po prostu się poprzytulać, być w bliskiej relacji. Więź, przywiązanie umacnia rodzinę, może pomóc w sytuacjach kryzysowych, które z czasem będą się pojawiać.
Ponad miesiąc życia z koronawirusem stawia nowe zadania, oczekiwania przed rodzicami, którzy po prostu mogą być zmęczeni.
 
Dlatego dorośli powinni szczególnie dbać o siebie, by mieć siłę pomagać sobie i swoim dzieciom, powinni więc odpoczywać. Tworzyć sobie nawet bardzo małą przestrzeń- by ochłonąć, pobyć sami ze sobą, pomyśleć o sobie. Warto pamiętać, że zdenerwowani rodzice, to zdenerwowane dzieci.
 
Ważne jest, by dzieci miały poczucie, że tak jak i one, rodzice odczuwają trudne emocje, złoszczą się, odczuwają niepokój, ale nie panikują, znają procedury, wiedzą gdzie trzeba zadzwonić, a przede wszystkim -mają siłę i umiejętności, by być za nie odpowiedzialni.
 
Rodzice, jak wszyscy ludzie odczuwają trudne emocje, złoszczą się, odczuwają niepokój, ale nie panikują, znają procedury, wiedzą gdzie trzeba zadzwonić, a przede wszystkim -mają siłę i umiejętności, by być odpowiedzialni za swoje dzieci. I to dla dzieci najważniejsze.
 
Opracowała psycholog Katarzyna Orzeł
Powrót

Skontaktuj się z nami już dziś

Nasz numer telefonu
81 532 80 78

Przejdż do kontaktu